niedziela, 22 listopada 2015

Mój kraj, taki piękny


Mieszkam w Gdańsku, w którym legenda Solidarności ma się dobrze, choć ludzie tutaj mają do niej dziwny, specyficzny stosunek. Nie dziwię się: te wydarzenia miały miejsce właśnie na tych ulicach, te dzielnice pamiętają trudne czasy walki o wolność.  Pewnie i również dlatego w końcu sięgnęłam po film, który ma przedstawić widzowi jak to wszystko się zaczęło.

sobota, 14 listopada 2015

Terroryści to terroryści


Wszyscy wiemy, co się stało. Francja, Paryż, sześć zsynchronizowanych zamachów, tragedia, mnóstwo ofiar śmiertelnych i mnóstwo rannych. Dowiedziałam się o tym dopiero dziś, wczesnym porankiem. Gdybym wiedziała wczoraj, pewnie miałabym noc z głowy. To rzecz, która się nie mieści w głowie, o której ma się wrażenie, że jest złym snem. Jest jeszcze jednak coś, co nie potrafi mi wyjść z głowy: komentarze internautów. 

środa, 11 listopada 2015

Sufrażystka: film historia


Zawsze interesowałam się kobietami, ich historiami. Może też trochę dlatego, że sama nią jestem. Niemniej jednak ich losy zawsze wydawały mi się ciekawsze, niekoniecznie w dobrym znaczeniu tego słowa. Kręte, skomplikowane, naznaczone rzeczywistą walką (nie machaniem szabelką i małą wielką polityką). Dlatego zdecydowałam się pójść na "Sufrażystkę" do kina. Czy żałuję?

sobota, 31 października 2015

Sprawdźmy co się stanie


Nie interesuję się za specjalnie historią eksperymentów naukowych: kiedy został przeprowadzony pierwszy, z jakiego powodu, na kim, itd. Wydaje mi się jednak, że został przeprowadzony na zwierzętach. Wpadł mi wczoraj w ręce film, który traktuje o chyba najsłynniejszym, milgramowskim. Tegoroczny film. Podeszłam do niego z rezerwą, bo uczyłam się na studiach o jego wynikach, wpływach. Niby oczywiste, a jednak nie. Nasunęło mi się przy okazji kilka refleksji.

środa, 14 października 2015

Pranie, wirowanie, suszenie


Kiedy tylko usłyszałam o książce Szumilewicza, pomyślałam, że powinnam ją przeczytać. Oczywistym jest, że media to głównie manipulacje. Przecież każdy ma jakiś interes w tym czy w owym, wszystko jest finansowane przez bardziej lub mniej ważne osoby. Wpływ, wpływ rodzi manipulacje. Ta pozycja jednak obnażyła to, co się dzieje w polskich mediach do tego stopnia, że przy niektórych felietonach człowiek się samoistnie łapał za głowę. Mały, naiwny człowiek, czyli ja.

niedziela, 27 września 2015

Winda nie dla wszystkich, choć jest 13 pięter


Pomyślałam ostatnio, że autorem, którego książki muszę nadrobić, jest Filip Springer. To pozycje głośne, które wypada znać, zwłaszcza jeśli lubi się reportaże i literaturę faktu w ogóle. Choć na początku wydawało mi się nie do końca zrozumiałe, dlaczego warto czytać Springera, to właśnie przed chwilą uderzyła mnie ta bezlitosna prawda.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Gdy dzień wstaje lewą nogą

Czasami tak jest, że od rana jest jakoś kiepsko. Jabłka przeznaczone na poranną owsiankę zaczęły przez noc gnić, zabrakło mleka w lodówce, gdy już pomyślisz, że zrobiłabyś lubione ciasto, telefon traci zasięg, kiedy akurat potrzebujesz pilnie się z kimś skontaktować, a w Internecie nie ma żadnej ciekawej strony, a Ty byś się czymś zainspirowała. Na dodatek za oknem koszmarnie uciążliwy deszcz. Jeszcze gorzej, gdy to kolejny taki dzień w tygodniu.

Masz ochotę się poddać, twierdzisz, że gorzej być nie może, że nic nie ma sensu. Kołdra to jedyna i słuszna opcja.